Rok 2017 rokiem Św. Alberta Chmielowskiego i Bł. Honorata Koźmińskiego

Krótko pisząc - ROZPIERA NAS DUMA:)


UCHWAŁA SEJMU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ z dnia 22 czerwca 2016 r. w sprawie ustanowienia roku 2017 Rokiem Adama Chmielowskiego i błogosławionego Honorata Koźmińskiego

W roku 2016 przypada 100 rocznica śmierci Adama Chmielowskiego – Świętego Brata Alberta. W 2017 roku mija 130 lat od przywdziania przez niego habitu. Jego wielki talent oraz poświęcenie dla drugiego człowieka przyczyniły się do utrwalenia wśród Polaków najważniejszych postaw społecznych oraz dały im nadzieję na niepodległość i sprawiedliwość społeczną na kolejne dziesięciolecia.

W roku 2016 przypada również 100 rocznica śmierci błogosławionego Honorata Koźmińskiego, kapucyna, który cały swoim życiem dowiódł, że wartości którymi się kierował i działania, jakie podejmował służyć miały drugiemu człowiekowi, a zwłaszcza temu najbiedniejszemu, najbardziej potrzebującemu – jego rozwojowi zarówno duchowemu, jak i społecznemu. Rozwojowi tak istotnemu, zwłaszcza w trudnych latach niewoli narodowej i niezbędnemu dla podtrzymania, za wszelką cenę, polskiej wspólnoty narodowej, zarówno w sferze duchowej, jak i materialnej.

Podkreślając wybitne zasługi Adama Chmielowskiego – Świętego Brata Alberta oraz błogosławionego Honorata Koźmińskiego w działalności niepodległościowej oraz na polu pracy społecznej i artystycznej, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, przekonany o szczególnym znaczeniu ich dorobku dla dziedzictwa narodowego, ustanawia rok 2017 Rokiem Adama Chmielowskiego – Świętego Brata Alberta oraz błogosławionego Honorata Koźmińskiego.

                                                                 MARSZAŁEK SEJMU

                                                                       Marek Kuchciński 

Jubileuszowy Rok Miłosierdzia

Pod kościołem od kilku miesięcy stała trójka żebraków. Proboszcz pozwolił im tutaj prosić o datki. Pomyślałam, że jest naiwny, bo widziałam tych ludzi na pobliskiej stacji metra, gdzie zawsze pijani, nachalnie wyłudzali od przechodniów pieniądze. Z rezerwą więc odniosłam się do pomysłu proboszcza. Ale o dziwo – pod kościołem nigdy nie byli pijani ani agresywni. Ludzie wychodząc ze Mszy świętej rozmawiali z nimi, jak ze starymi znajomymi, nie patrzyli na nich pogardliwie. Może się zmienili ? Ośmielona wrzuciłam swoje parę groszy do kubeczka. Starałam się nie oceniać, nie osądzać i nie zastanawiać co z tymi pieniędzmi będzie. Ale nie potrafiłam popatrzeć im w oczy. Wrzuciłam i nie zaszczyciłam swoim spojrzeniem.

Kilka dni później zobaczyłam jak jedna z tych osób kupiła tani alkohol. Żal i rozczarowanie długo gościły w moim sercu.

O co więc chodzi z tym miłosierdziem? - zapytałam, i do serca przyszła myśl – w czasie każdej spowiedzi Pan daje mi monety Miłosierdzia a ja szybko je trwonię. Potem przychodzę wybrudzona i sponiewierana, a On znowu obdarowuje mnie Miłosierdziem...

I tak oto trójka lokalnych pijaczków stała się dla mnie początkiem Jubileuszowego Roku Miłosierdzia.


Miłosierdzie: to droga, 
która łączy Boga z człowiekiem, 
ponieważ otwiera serce na 
nadzieję bycia kochanym 
na zawsze, pomimo ograniczeń naszego grzechu. 
Franciszek, Bulla Misericordiae Vultus